FORUM MODELARZY KARTONOWYCH   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

FORUM GŁÓWNE
Modele kartonowe, ich budowa, technika, problemy, recenzje, nowości oraz wszystkie tematy związane z Naszym Hobby :-)


Projekt Grupowy:  50 lat Małego Modelarza  
Na tapecie:  Akcja sprzątania forum. W czynie społecznym, bez nagród i medali :>  
Na tapecie:  Projekt 50 lat Małego Modelarza - apel o uzupełnienie brakujących zdjęć.  


 Działy  |  Tematy/Start  |  Nowy temat  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Widok bez stronicowania (rolka)  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 2 z 11Strony:  <-  1  2  3  4  5  ->  => 
18-11-21 07:54  Odp: [R] Revenge 1:96 Shipyard
Józef   

Witam
Czy wycinanka jest czymś impregnowana? Bo sądzę że Capon to niebardzo się nadaje... Kiedyś próbowałem impregnować druk laserowy zwykłym akrylem w spraju ale powiem że miałem mieszane odczucia. Co klasyczny Capon to Capon.
Pozdrawiam

--

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
18-11-21 10:28  Odp: [R] Revenge 1:96 Shipyard
Lepic 



Na Forum:
Relacje w toku - 2
 

Witam Szanownego Kolegę!
Wystarczyło ,że się na chwilkę "przysnąłem" ,a tu mi konkurencja wyrosła. :)
Revenge w standardzie? Muszę podglądać!
Pozdrawiam - Lepic

--
Praca uszlachetnia,a lenistwo uszczęśliwia...

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
18-11-21 22:00  Odp: [R] Revenge 1:96 Shipyard
Guciu 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 15
Galerie - 78


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 8
 

Cześć!
Józef -niczym nie impregnowałem wycinanki. Mimo, że wydruk cyfrowy, to jest dobrej jakości, pewnie to też kwestia odpowiedniego kartonu. Jak dotąd nic się nie kruszy, więc nie widzę takiej potrzeby. Tym bardziej, że części do kształtowania, czy tam maltretowania w Revenge da się na palcach jednej ręki policzyć. Swego czasu, jak kleiłem sporo samolotów w 1:50 to druk cyfrowy wprowadziło wydawnictwo WIR/Kartonowa Encyklopedia Lotnictwa. Były to w ogóle początki druku cyfrowego w kartonówkach, był dramat. Nieświadomie raz wysmarowałem (chyba RWD-8) Caponem -to był spektakl :D. Rozpuściło druk totalnie. Dopiero lakier akrylowy, jeśli dobrze pamiętam, się sprawdził.

Lepic -witam witam! Przyjęliśmy zupełnie inne koncepcje budowy ;), moja, jako uboższa, nie da ostatecznie efektu jak u Ciebie, ale o tym już wspominałem. Zobaczymy co mi się uda ulepić w ramach szeroko pojętego, ciut naciąganego standardu ;) Byle kadłub udało się zgrabnie okleić, a potem to już chyba dam radę.

Aha, coś tam się pomału dzieje, dotarły też lasery.





A ten blok to gotowiec, jakby co... :)



Pozdrawiam

--
Skończone: Sao Gabriel, Duyfken, HMS Alert, Carro Veloce C.V. 35, Ursus wz.29, PaK 43/41, Cristobal Colon, Voisin LA III, P-39 Q Airacobra, TKS, Kanone 18, Revenge


"Głupota ma pewien urok, ignorancja nie. " -Frank Zappa

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
19-11-21 08:43  Odp: [R] Revenge 1:96 Shipyard
Lepic 



Na Forum:
Relacje w toku - 2
 

Swojego pierwszego Revenge'a też sklejałem w standardzie, więc fajnie sobie powspominać :)
A co to za siateczka w okienkach?

--
Praca uszlachetnia,a lenistwo uszczęśliwia...

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
22-11-21 20:25  Odp: [R] Revenge 1:96 Shipyard
Guciu 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 15
Galerie - 78


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 8
 

Przepraszam, że dopiero odpowiadam, ale byłem w weekend poza domem. Lepic -siateczka to kupna z ABERa. Jakieś 20,-zł za blaszkę, która wystarczy śmiało na cały model, nawet trafiłem z wymiarami. Oczywiście w otoczeniu modelarza jest mnóstwo materiałów, które zdałyby egzamin :)





Aktualny stan prac:



Jeszcze kilka lawet i zacznę oklejać kadłub podposzyciem. Będzie zabawnie :)

Pozdrawiam

--
Skończone: Sao Gabriel, Duyfken, HMS Alert, Carro Veloce C.V. 35, Ursus wz.29, PaK 43/41, Cristobal Colon, Voisin LA III, P-39 Q Airacobra, TKS, Kanone 18, Revenge


"Głupota ma pewien urok, ignorancja nie. " -Frank Zappa

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
26-11-21 20:02  Odp: [R] Revenge 1:96 Shipyard
Guciu 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 15
Galerie - 78


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 8
 

Ahoj!
Kadłub oklejony podposzyciem. Może na zdjęciach nie wygląda to jakoś przecudnie, ale jak się przejedzie ręką to jest w miarę równo, bez uskoków, a to najważniejsze, żeby potem nie dostać szału przy szpachlowaniu. Czy pasowało? Trudno powiedzieć, to jest na tyle duży model, że najmniejsza niedokładność, poniżej milimetra przy pierwszej oklejce odwdzięczy się nam czterema milimetrami przy ostatniej :). Ale generalnie byłem pod wrażeniem, a wszelkie docinanie, pasowanie przyjmuję na swoją klatę. Nie pasowały do podposzycia niektóre ambrazury. Te pierwsze od dziobu i (bodaj) trzecie od rufy. Przymierzyłem to do poszycia ostatecznego, na sucho, i raczej ono zgadzało się z podposzyciem, tzn, że błędy były w samym szkielecie. Dostosowałem to wszystko do podposzycia; kleję raczej w standardzie więc nie chciałbym przerabiać kolorowych elementów.
Z własnej (powiedzmy...) winy musiałem też skracać wszystkie czerwone ścianki wewnętrzne burt. Jak się okazało, pokłady były zbyt grubo podklejone. Czyli podklejenie ich na tekturę piwną oznaczoną u sprzedawcy jako 1mm to zbyt dużo. Dużo za dużo... No ale był to problem do przejścia, choć krwi napsuło.
Teraz szpachlowanie. Przewidziałem następujące etapy:
-impregnacja cyjanoakrylem (to już zrobiłem, pamiętajcie o wentylacji pomieszczenia, ew. róbcie to na zewnątrz, gdyby kto chciał spróbować ),
-bezbarwny lakier -emalia,
-lekkie szlifowanie dla wyeliminowanie ewentualnych grudek czegokolwiek,
-kit drzewny -na grubo,
-znów lakier,
-szpachla (ta najzwyklejsza) z Tamiyi.
-biały szprej :)
Te pasy poszycia wzdłużnego, które proponuje wydawnictwo, raczej pominę, o ile powyższe zabiegi przyniosą znośny efekt. Ich kształty są raczej dostosowane do kształtu kadłuba, a nie oddają podziału desek, i tak by trzeba szpachlować i malować, więc w tym momencie -bez sensu.

Obecny stan prac:











Przede mną jak dotąd najbardziej mozolny etap budowy, a wyszlifowane musi być na cacy, trochę to zajmie.

Pozdrawiam

--

Post zmieniony (26-11-21 20:15)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
27-11-21 23:46  Odp: [R] Revenge 1:96 Shipyard
Mariaszek 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 11
Galerie - 4
 

Najzwyklejsza szpachla to jest z Wamodu, zwana też pasztetówką:) (moja ulubiona - jako szpachla, nie pasztetówka:)). Tamiya to już inna liga.

Chyba najbardziej niewdzięczny etap masz za sobą. Co prawda teraz trochę szpachlowania i szlifowania i kurzu, ale potem już tylko zbierać owoce.
Właśnie o te różnice, które pokazałeś wcześniej, mi chodziło. Teraz je już widać - na ściance dziobowej i na śródokręciu. Ale jak dołożysz burty, to chyba nie będzie tak widać.

Bardzo ładnie poradziłeś sobie z tymi półokrągłymi otworami w osłonach burtowych.
Zresztą wszystko mi się na razie podoba.
Kibicuję nadal (i jak zawsze)!

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
18-12-21 14:42  Odp: [R] Revenge 1:96 Shipyard
Guciu 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 15
Galerie - 78


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 8
 

Ahooj!

Mariaszek -miałem na myśli najzwyklejsza (czyt. najtańsza) z Tamiyi ;). "Pasztatówkę" też kiedyś używałem, przy którymś z pierwszych żaglowców; produkt niezły jak za tę cenę.

Prace poszły mocno do przodu, choć przebieg był dramatyczny. Tak jak zaplanowałem, podposzycie zalałem superglutem, lekko zmatowiłem papierem ściernym, na to poszedł kit drzewny, obróbka, i ostatecznie szpachla z tamiyi. Gdy już robiłem ostatnie poprawki pojawiły się pęknięcia. warstwa podposzycie-kit puściła :(. Odchodziły całe płaty. Co poprawiłem, po 2 dniach pęknięcia w innym miejscu. W sumie z połowa pierwotnie naniesionej szpachli odpadła. Dodam, że dawałem sporo czasu na wyschnięcie, nie spieszyłem się (w przerwach ...też szpachlowałem sufit w mieszkaniu, bo mnie naszło na małe remonty) Myślę, że znam przyczynę tej tragedii. Mimo, że szkielet jest dość gęsto zaprojektowany, to jednak podposzycie, a właściwie karton, na którym było wydrukowane, było zbyt wiotkie, mimo wzmacniania go specyfikami cały czas (jak się okazało) pracowało. Oczywiście w tym momencie już nic nie dało się zrobić. Zapadła decyzja o wykonaniu poszycia linii wodnej z pasów zaproponowanych przez projektanta. I wiecie co? Nie ubolewam z tego powodu. Podposzycie, mimo małych pęknięć, z którymi już nie miałem woli walczyć, stanowiło dobre podłoże do oklejania. Same pasy poszycia dennego pasowały rewelacyjnie, ew. docinanie to jakieś małe kliny grubości 0,5 mm, co przy tak dużym modelu świadczyć może tylko o zbyt dużej ilości szpachli w którymś miejscu, lub po prostu, jakieś moje niedociągnięcia. Byłem pod wrażeniem. Poszycie powyżej linii wodnej też pasowało imponująco. Jedyny problem tego modelu to furty działowe, tu trzeba uzbroić się w cierpliwość :3 Niektóre pewnie zostawię w pozycji zamkniętej. Poszycie denne w miejscach łączeń lekko przeszpachlowałem, a potem pomazałem mooocno rozwodnioną akwarelą -zgodnie z planem. Bielutka biel przy modelu starego obiektu wyglądałaby bardzo nienaturalnie. Czy przyjmiecie to do akceptacji -nie wiem, na zdjęciach też to inaczej wygląda niż w rzeczywistości, ale moim zdaniem mniej więcej tak te prześwity zabielonego dna wyglądały.
Obecny stan kadłuba należy jeszcze traktować nieco roboczo. Jest kilka miejsc gdzie cyjanoakryl wytrącił osad, kilka niedoróbek w retuszu (dopiero na zdjęciach wykryłem), oraz kurz po szlifowaniu w niektórych szczelinach. Cudów nie ma, ale i tak myślałem, że będzie gorzej. To wymagający model z racji swoich kształtów. Na tym etapie mogę też powiedzieć, że okręt będzie ukończony. Niedoróbki widoczne teraz może i znikną jak dojdzie takielunek i żagle. Aha, zastanawiam się nad zrobieniem lekkiego laserunku na powierzchni wzorzystych burt, bo tam też ta biel zbyt biała. Ale to jeszcze się zobaczy... Dość przynudzania, tak to wygląda:

-rzeczone pęknięcia, najbardziej dramatyczne chwile tej budowy:




- z gotowym poszyciem:




-aktualny stan prac:












































pozdrawiam

--

Post zmieniony (19-12-21 10:30)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
10-01-22 22:21  Odp: [R] Revenge 1:96 Shipyard
Guciu 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 15
Galerie - 78


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 8
 

Uszanowanko.

Czas na małą aktualizację. Zrobiłem tę galeryjkę na rufie. Faktycznie, jak pisali inni, troszkę trzeba było się nagimnastykować z samą podłogą, ale ogólnie dało się to jakoś poskładać. Ponadto trochę drobnicy na pokładzie, drzwi itd. Aktualnie trwa produkcja nagli, także mozolnie ...ale co nagle to po diable.

Uwaga, ważne. Pytania do speców w dziedzinie:
1. Jak wiązane były działa do burt w tym okresie? bo przypuszczam, że jakoś były. W internecie jest sporo (jak się okazuje) zdjęć, ale raczej dotyczą XVII, XVIII wieku. To, że kiepski ze mnie szukacz to inna sprawa, ale chciałbym, żeby to było zrobione jak trzeba. Model jest na tyle duży, że mogę kombinować zanim przykleję maszty.
2. Bardziej retoryczne pytanie, czy jufersy w Revenge bezwzględnie miały trójkątny kształt? Pytam, gdyż w takich rozmiarach (2,5 do max 4mm) nie spotkałem w internecie drewnianych jufersów, jedynie okrągłe, których z resztą mam pewien zapas. Praca z nimi i efekty na tyle mi się spodobały, że niechętnie korzystałbym z tych laserowo ciętych do złożenia (a takie już się kupić da). Człowiek się leniwy robi :), ale zupełnie poważnie -życie jest za krótkie, żeby sobie robić pod górkę z jufersami akurat. Aha, podjąłem próbę "okrojenia" okrągłego, toczonego z drewna jufersa, ale efekt był marny, a jest to takie małe, że obróbka papierem ściernym każdego z osobna mogłaby poskutkować trwałym uszczerbkiem na zdrowiu.

Tak to teraz wygląda:
























PS

--
Skończone: Sao Gabriel, Duyfken, HMS Alert, Carro Veloce C.V. 35, Ursus wz.29, PaK 43/41, Cristobal Colon, Voisin LA III, P-39 Q Airacobra, TKS, Kanone 18, Revenge


"Głupota ma pewien urok, ignorancja nie. " -Frank Zappa

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
11-01-22 09:13  Odp: [R] Revenge 1:96 Shipyard
Seahorse 



Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 15
Galerie - 2
 

1. Standardowo, jak artyleria angielska, czyli "gruba lina" przywiązana do grona lufy, dwie talie z boków i jedna z tyłu. Ta "gruba lina" (breeching) pojawiła się już chyba w XV wieku wraz z pierwszymi lawetami na kołach. Początkowo była ponoć wiązana do obręczy zamocowanych do boków lawety, ale w XVI wieku "powędrowała" na koniec lufy (u Anglików) lub przez otwory w bokach lawety (na kontynencie).
2. W tym okresie obstawiałbym jednak jufersy trójkątne. Dopiero w XVII wieku ewoluowały do formy okrągłej, która weszła na stałe mniej więcej w jego połowie.

Bardzo elegancko ci to wychodzi. Powinien być piękny model.

Pozdrawiam
Tomek

--
"Na morzu jest różnorodność. Każda fala jest inna. A tutaj ciągle to samo. Domy i domy. To nie do wytrzymania." ("Czerwona trawa" - Boris Vian)
http://seahorse.pl
http://facebook.com/seahorsepl

Na morzu: Bounty, Saettia, Allege d'Arles, Muleta de Seixal, Grosse Jacht, HMS Speedy, Leudo vinacciere,
HMS Badger, Trabaccolo, Duyfken, Łódź z Gokstad, HMS "Fly", Sao Gabriel,
Il leudo vinaccere, Armed Virginia Sloop, Wodnik / Meerman 1627,
Szkuta wiślana

W stoczni: De Zeven Provincien

Odpowiedz na tę wiadomość 
 Tematy/Start  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 2 z 11Strony:  <-  1  2  3  4  5  ->  =>